Menu
moja strona "domowa"
moja fotka
O mnie


Runaway




Teraz jest juz troche lepiej
neta niemam dalej ale juz przywykłem
na tadzika dalej jestem zły jak cholera ale cóz
na marysie juz mniej ale cos mi sie troche wemnie buzy jak se mysle o wakacjach
moze teraz jak jest troche czasu napisze jak bylo ..
wiec tak Góry PIĘKNE !!
Naprawde mam ponad 200 zdjec jak tylko będe miałneta to wysle je jako stronke
i sami ocenicie
pierwszego dnia jak tam dojechalismy to zaczoł sie horror trzaskac bagarze pod górke 5km..
jk by tego bylo malo to magda (dziewczyna która z nami jechała ..) wzieła chyba cegły bo jej
torba była naj wieksza naj cieszsza i naj mniej z niej rzeczy nadawalo sie do brania w góry..
(no bo normalnie to sie 5 swetrów wełnianych nie bieże..)
oczywiście magda swojej torby nie niosła bo ona to jest ksieżniczka ..
ale ok doszlismy do domku marysi ... i tam kolejna zalamka .. marysia stoi w progu wryta jak by
zobaczyła ducha .. (bo ona sobie robiła jaja tym żebyśmy do niej przyjechali ..Super prawda ..)
ok wszystko ok idziemy na góre szykować sie do spania .. i tu kolejny zawód .. chciałem chociasz 10 minut pogadać z marysią .. a ona nogi za pas i tyle jej było widać ..
ale naszczeście mafisia ma brata który dotrzymywał nam toważystwa (czasami aż za bardzo)
dzien drugi mozna nazwac replay z mokrego poniedziałku ... spalismy w namiocie i jakby z niego wyplynelismy ....
bez jaja poprostu namiot stal w miejscu a my sobie popłyneliśmy ...
na trzeci dzien spalismy w szopie na sianie no i to bylo całkiem przyjemne ale do czasu ..
bo szczeze mówiąc to siano nie jest takkie gorące jak by sie wydawało ..
tymbardziej jak wszysło coś takiego że marysia magda tadzik i piter spali wszystcy tam
a ja oczywiście nie miałem pod czym spać i spałem bez koca i marzłem ..
zajefajnie KUTFA !!
potem wydrałem mordy na marysie że przyjechalismy do niej a nie w góry ...
na co ona sie tylko głupiutko zaśmiała
FEST ....
ale Yebać to ...
ok jak zrobiłem jej "haje" to troche sie poprawiło .. troche bo okazalo sie ze marysia sie bujła w tadziku
i stwierdziła (to mój domysł) że ja jej będe próbował w jakiś sposób przeszkadzac ...
Teraz powinienem ją MAX wyśmiać ...
bo to co ona robi to mi tita ale nie tita mi to co robi w stosunku do mnie ,....
no i tak mijały dni w górach jednego dzionka lało nie miłośiernie i siedzieliśmy u mafisi w domu..
jakis czas potem poszlismy na TRZY KORONY taka sobie skałka 982 mnpm :D
górka pikna :)
jest troche zdjęć z niej ..
a i widzieliśmy babią góre z trzech koron ...
ci któży znają sie na geografi i twierdzą że to nie możliwe to są w błędzie ...
mam nawet na to dowud ... w fotkach
ok z trzech koron ja pobiegłem do krościenka poszukć kawałka neta ale nie było nigdzie
no nic załamka i biegusiem do marysi (ale juz asfaltem :D)
dzionki mijały i tylko martini dobrze będe wspominał :D
i co mnie zdenerwowało maX !! magda nie wzieła W OGÓLE pieniedzy ...
NIC !! NI GROSZA
cały czas odnas pożyczała i kupowała pierdoły (kiedy my naprawde mieliśmy mało kasy na dwóch a co dopiero na trzech)
i co i nic nam nie oddała dała 20zł i kazała sobie bilet kuopić ... (bilet 17zł..)
w niedziele byliśmy w krakowie i tam było całkiem fajnie :D
a potem wróciliśmy zwaleni do domu ..
był bym zapomniał wymyslilismy sobie że pojedziemy z soboty na niedziele do krakowa ..
to był błąd ..
bo jak sie okazało pociąg był o 5:56 rano ..
a my tam byliśmy o 20 w sobote ...
cała noc na dworcu PKP :/
i oczywiście trzeba było nie spać bo mieliśmy troche durzo sprzętu przy sobie
genialny pomysł robić Warty ...
po godzinie każdy ...
yhym ... fajnie tyle że Diox spał tam tylko 10 minut a oni spal;i całą nocke ..
i jeszcze w pociągu se spali ...
a ja wcale ...
ale było fajnie :D
tak mysle że nie były to moje najgorsze wakacje ale liczyłem na to że będą leprze ...
może gdyby nie jechała magda to było by fajniej :)

ZajeBiśCie ?? KURWA MAĆ HUJOWO !!

nie niebyło zajebiscie miało być inaczej
jechałem do przyjaciela a zyskałem wroga ... HUJ BY TO STRZELIŁ !!
naprawde ..
niemam juz sily tego komętować mam tylko przez nią doła jak huj ,,...,
ale nie adi to nie on to sie cieszył jaK głupi że niewiem kurwa mać !
i jebana kurwa mać niemam neta w domu
KTO MA POZYCVZYĆ150ZŁ na wczoraJ !!!!

Zjeiście tAK ?? SZKODA GADAĆ !!

Krościenko welcome too

tak stało sie wkącu jestem tu . W kroscienku
niemoge sie doczekać móiąc sciśle jak bedzie zajebiście już cały tydzień o tym myśle

DIOX 1:0

mój plam powiódł sie w 100% hi hi nawet nie wiecie jak to zadziałało :P
chciałem sprawdzić ile isub zaglada tu i udało mi sie ....:)
oczywiście że nigdy nie bede pisał pierduł i zawsze będe pisać notki tylko i wyłacznie dla siebie nie dla innych
LUDZIE JESTEŚCIE OFIARAMIMOJEGO SPISKU :D
pozdrawiam tych któży sie pofatygowali tu coś skrobnąć :)
i zapraszam na

www.rokitawave.prv.pl



e dupa

czxasamui sie zastanawiam poco japisze ten blog .
mało kot na niego zagląda moge tu pisać bóg wie co a nikt oprucz jednej osoby tego nie komętuje ..
czy to co ja tu pisze jest nudne ??
czy mam pisac o tym co sie nie dzieje tylko po tożeby było ciekawie i kolorowo ..
nie ok nikogo to nie obchgodzi co tu jest to bedzie to naprawde pamiętnik w kturym są żeczy których nei powinniście wiedzieć

durzo sie nazbierało ...

na wstępnie to ja bym sie chciał przedstawić
cześć :) jestem krzysiek dalej zwany Diox a przez akcje orzesze dziecią zwany "hacker" (niepytajcie ..)
ostatnim czasy byłem wolny ale to sie drastycznie zmieniło i jestem szczęśliwy z osobą o imieniu Ania
wszelkie pogłoski na temat mojego żekomego zwiąsku z anuletką dalej w oorzeszu znaną jako gizmo są nieprawdziwe i pełne fantazji
Ja w pełni włac umysłowych oświatczam że nie chce traktować byłej dziewczyny tak jak traktowałem Mop`a w orzeszu znana jako czarna wśród niby normalnych ludzi znana jako Monika Ź
dziękuje za uwage dobranoc
jest południe i dlatego pisze dobranoc bo jestem człowiekiem skalanym chorobą noszącą nazwe "Vampiryzm" i w dzień ja ŚPIE !!

W I L I A M S Z E K S P I R

Dwa wielkie domy w uroczej Weronie,
Równie słynące z bogactwa i chwały,
Co dzień odwieczną zawiść odnawiały,
Obywatelską krwią broczyły dłonie.
Lecz gdy nienawiść pierś ojców pożera,
Fatalna miłość dzieci ich jednoczy
I krwawa wojna, co z wieków się toczy,
W cichym ich grobie na wieki umiera.
Miłość, kochanków śmiercią naznaczona,
Wściekłość rodziców i wojna szalona,
Zerwana późno nad mogiłą dzieci,
Przed waszym okiem na scenie przeleci.
Jeśli nas słuchać będziecie łaskawi,
Błędy obrazu chęć nasza naprawi.